Czas dojazdu jak czas pracy? Sejmowa komisja chce zmiany zasad rozliczania delegacji

Sejmowa Komisja do Spraw Petycji skierowała do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dezyderat, który może wywrócić do góry nogami sposób rozliczania podróży służbowych w Polsce.  

Chodzi o pomysł, aby czas spędzony w drodze na delegację był traktowany tak samo jak godziny pracy. Jeśli resort zdecyduje się na działania legislacyjne, pracowników czekają wyższe wypłaty, a pracodawców – znaczący wzrost kosztów. 

Dlaczego obecne zasady budzą kontrowersje? 

Aktualnie, jeżeli pracownik w trakcie podróży służbowej nie wykonuje czynności zawodowych, czas przejazdu nie jest traktowany jak praca. W efekcie kilkugodzinne dojazdy pociągiem, samochodem czy samolotem nie przekładają się ani na wynagrodzenie, ani na nadgodziny. Komisja wskazuje, że w praktyce prowadzi to do sytuacji, w których pracownik spędza kilkanaście godzin poza domem, a formalnie rozliczany jest wyłącznie z kilku godzin aktywności na miejscu. 

Zdaniem autorów petycji takie rozwiązania nie przystają do realiów współczesnego rynku pracy, w którym mobilność stała się codziennością, a delegacje nie są wyjątkiem, lecz stałym elementem wielu zawodów. 

Delegacje w dni wolne pod lupą 

Drugim ważnym postulatem jest ograniczenie wysyłania pracowników w podróże służbowe w weekendy i święta. Komisja chce, aby takie wyjazdy były możliwe tylko za zgodą zatrudnionego oraz wiązały się z jasną rekompensatą. Obecnie często dochodzi do sytuacji, w których pracownik traci dzień wolny na sam dojazd, nie otrzymując ani dodatkowego wynagrodzenia, ani czasu wolnego w zamian. 

Kto może zyskać na zmianach? 

Najwięcej do ugrania mieliby pracownicy regularnie wyjeżdżający w teren, m.in. handlowcy, konsultanci, szkoleniowcy, specjaliści IT czy osoby realizujące kontrakty poza stałym miejscem pracy. Wliczenie czasu podróży do czasu pracy oznaczałoby częstsze nadgodziny, wyższe miesięczne pensje oraz większą ochronę prawa do odpoczynku. Jednocześnie komisja podkreśla, że zmiany nie obejmowałyby osób, których miejsce pracy w umowie jest określone bardzo szeroko, np. jako cały region. 

Co dalej z pomysłem? 

Teraz piłka jest po stronie resortu pracy. Ministerstwo ma ocenić skalę problemu i zdecydować czy rozpocząć prace nad nowelizacją przepisów. Obowiązujące regulacje wywodzą się jeszcze z Kodeksu pracy z 1974 roku, a orzecznictwo sądowe konsekwentnie uznaje, że sama podróż służbowa nie jest czasem pracy. Bez ingerencji ustawodawcy ten stan rzeczy się nie zmieni. 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 5 / 5. 1

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę