Prezes ZUS o niższych świadczeniach i współpracy instytucji w walce z nadużyciami

Redakcja PEP Redakcja PEP
Logo 27.07.2026
Logo 3 min czytania

Od 8 lipca Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Państwowa Inspekcja Pracy oraz Krajowa Administracja Skarbowa wymieniają się danymi w ramach nowych przepisów.  

Prezes ZUS Liwiusz Laska w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” skomentował pierwsze efekty tej współpracy, odniósł się do problemu zaniżonych świadczeń emerytalnych i zabrał głos w sprawie trwających sporów płacowych wewnątrz Zakładu. 

Wymiana danych między ZUS, PIP i KAS. Co się zmienia? 

Trzy instytucje państwowe rozpoczęły systematyczną wymianę informacji. Na starcie Inspekcja Pracy przekazała ZUS ponad 16 tys. rekordów dotyczących m.in. nakazów zapłaty zaległych wynagrodzeń i nadgodzin. Dzięki temu Zakład może zweryfikować, czy od tych kwot odprowadzono należne składki. PIP będzie również na bieżąco informować ZUS o wyrokach sądowych i wydanych decyzjach.  

Zdaniem Laski to właśnie Inspekcja zyskuje na współpracy najbardziej – uzyskuje wgląd w podmioty zatrudniające wyłącznie na umowach cywilnoprawnych oraz tzw. firmy-widma, które nie mają ani jednego pracownika etatowego. 

Pracownicy tracą nawet 1000 zł na świadczeniach 

Szef ZUS zwrócił uwagę na bezpośrednie konsekwencje unikania przez pracodawców zatrudnienia na etacie. Jak stwierdził, firmy optymalizują koszty, a pracownicy są potem zaskoczeni, że ich świadczenia okazują się nawet o 1000 zł niższe od oczekiwanych.  

Problem ten w szczególności dotyka kobiet ze względu na tzw. lukę emerytalną. Według Laski prostą zachętą do przechodzenia na umowy o pracę byłoby pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych i likwidacja odrębności w tym zakresie. 

Pytany o przyszłość polskiego systemu emerytalnego, prezes ZUS zapewnił, że nie widzi powodów do niepokoju. Środki na wypłaty świadczeń są zagwarantowane, a system funkcjonuje stabilnie. 

Spór płacowy i propozycje podwyżek wewnątrz Zakładu 

Laska odniósł się również do sytuacji kadrowej w samym ZUS. Przyznał, że zarobki w Zakładzie nie są rewelacyjne, choć pozostają porównywalne z innymi instytucjami publicznymi. Pracownikom zaproponowano podwyżkę w wysokości 220 zł miesięcznie na osobę, co wraz z pochodnymi i kosztami układu zbiorowego przekłada się realnie na ponad 300 zł do pensji. Dodatkowo zaoferowano jednorazową wypłatę 4 tys. zł oraz wyrównanie podwyżki za siedem miesięcy. Łącznie mogłoby to dać pracownikom zastrzyk finansowy rzędu 5540 zł jeszcze w lipcu. 

Pierwsze rokowania w ramach sporu zbiorowego odbyły się 15 i 16 lipca, a kolejna tura rozmów zaplanowana jest na sierpień. Sam Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy generuje według prezesa ogromne korzyści dla załogi, a jego roczny koszt dla Zakładu wynosi 1,34 mld zł. 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 0 / 5. 0

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę