Symulacja zarobków przy kwocie wolnej 60 tys. Zł. Kto zyskałby najwięcej na zmianie? 

Redakcja PEP Redakcja PEP
Logo 29.07.2026
Logo 3 min czytania

Ministerstwo Finansów analizuje warianty modyfikacji skali podatkowej, w tym podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Obietnica ta pojawiła się w programie Koalicji Obywatelskiej z 2023 roku, a resort oszacował, że jej realizacja w 2027 roku kosztowałaby budżet państwa 58,6 mld zł.  

Firma doradcza Grant Thornton postanowiła sprawdzić, jak konkretnie taka zmiana przełożyłaby się na kwoty w portfelach pracowników. Wyniki symulacji wskazują, że maksymalna korzyść wyniosłaby 300 zł miesięcznie, ale nie każdy odczułby ją w równym stopniu. 

O ile wzrosłoby wynagrodzenie netto przy wyższej kwocie wolnej? 

Symulacja Grant Thornton obejmuje osoby zatrudnione na umowie o pracę, rozliczające się jako single, bez PPK, podwyższonych kosztów uzyskania przychodów, ulg czy odliczeń. Przy obecnej minimalnej krajowej wynoszącej 4806 zł brutto pracownik otrzymuje na konto 3606 zł netto. Gdyby kwota wolna wzrosła do 60 tys. zł, ta suma zwiększyłaby się do 3777 zł. To 171 zł więcej miesięcznie i 2052 zł w skali roku. Dla osoby z pensją minimalną taka różnica stanowi zauważalny wzrost siły nabywczej. 

Przy pensji 5000 zł brutto wynagrodzenie netto wzrosłoby z 3738 zł do 3926 zł, co daje 188 zł różnicy miesięcznie i 2256 zł rocznie. Jeszcze wyraźniejszą zmianę odczuliby zatrudnieni z zarobkami 6000 zł brutto. Ich wypłata netto zwiększyłaby się z 4420 zł do 4711 zł, czyli o 291 zł miesięcznie i aż 3492 zł w ciągu roku. 

Pełną korzyść, 300 zł miesięcznie, a więc 3600 zł rocznie, osiągnęliby pracownicy zarabiający powyżej 6100 zł brutto. Przy pensji 7000 zł brutto wynagrodzenie netto wzrosłoby z 5102 zł do 5402 zł. Z kolei pracownik z zarobkami 10 000 zł brutto zamiast 7147 zł netto otrzymywałby 7447 zł. Powyżej tego progu miesięczna korzyść pozostaje na stałym poziomie 300 zł. 

Kto odczułby zmianę najsilniej, a dla kogo korzyść byłaby ograniczona? 

Osoby zarabiające poniżej 6100 zł brutto miesięcznie nie płaciłyby w ogóle podatku dochodowego, ponieważ ich roczny dochód w całości mieściłby się w nowej kwocie wolnej. Oznacza to jednak pewne ograniczenie. Brak podatku wiąże się z brakiem możliwości korzystania z ulg podatkowych. Takie osoby nadal musiałyby odprowadzać obowiązkowe składki: zdrowotną i ZUS, wynoszące łącznie od ok. 770 do 1070 zł miesięcznie. Zwolnienie z PIT nie oznacza więc całkowitego braku obciążeń fiskalnych. 

Przy zarobkach dokładnie 6100 zł brutto roczne przychody sięgają 70 200 zł. Po odjęciu kosztów ryczałtowych i składek ZUS podstawa opodatkowania spada jednak do ok. 60 164 zł. Oznaczałoby to symboliczny podatek wynoszący zaledwie ok. 20 zł rocznie. W ujęciu procentowym to właśnie pracownicy z pensją ok. 6000 zł brutto zyskaliby najwięcej – udział wynagrodzenia netto w ich pensji brutto wzrósłby z 74 do 79 proc. 

Nie wszyscy odczuliby jednak pełne 300 zł korzyści. Najlepiej zarabiający pracownicy muszą liczyć się z wyższymi składkami na ZUS. Jak wskazuje Grant Thornton, osoby zarabiające powyżej 2,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia (obecnie jest to 23 550 zł) co roku odnotowują spadek realnej wypłaty netto.  

Powodem jest systematyczny wzrost górnego limitu składek emerytalnych i rentowych, który w ciągu czterech lat przesunął się z 177 600 zł do 282 600 zł. W praktyce wydłuża to okres odprowadzania pełnych składek w ciągu roku, co częściowo pochłania ewentualne zyski z wyższej kwoty wolnej. 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 0 / 5. 0

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę