Polska na surowcowej żyle złota. Jeden problem hamuje miliardowe inwestycje

Redakcja PEP Redakcja PEP
Logo 06.05.2026
Logo 3 min czytania

Nasz kraj może stać się jednym z największych beneficjentów światowego boomu na metale przemysłowe. Eksperci branży górniczej podkreślają, że pod polską ziemią leżą złoża, o jakich Bruksela może tylko pomarzyć.  

Mimo to zagraniczny kapitał napływa do nas znacznie wolniej, niż mogłoby się wydawać. Powód? Fiskus i biurokracja, które potrafią zniechęcić nawet najbardziej zdeterminowanych inwestorów.  

O sytuacji w branży opowiedział Jordan Pandoff, prezes kanadyjskiej spółki Lumina Metals, w rozmowie z serwisem WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Jego diagnoza jest jednoznaczna – potencjał jest ogromny, ale otoczenie regulacyjne pozostawia wiele do życzenia. 

Polskie zasoby miedzi i srebra w światowej czołówce 

Według Pandoffa Polska dysponuje największymi w całej Unii Europejskiej zasobami metali zaliczanych do strategicznych dla gospodarki. W przypadku srebra mówimy wręcz o pozycji globalnego lidera, a złoża miedzi plasują nasz kraj w światowej elicie. To wyjątkowa okoliczność, biorąc pod uwagę rosnący popyt na te metale, napędzany rozwojem elektromobilności i transformacją energetyczną.  

Polskie rudy mają dodatkową przewagę – wysoką zawartość srebra oraz domieszki innych cennych pierwiastków. Sprawia to, że eksploatacja jednego złoża pozwala pozyskać kilka surowców jednocześnie. Z perspektywy zagranicznych funduszy taki układ znacząco poprawia rentowność projektów wydobywczych. 

Fiskus zniechęca, a procedury się ciągną 

Największą przeszkodą okazują się obciążenia podatkowe nakładane na branżę. Łączna danina od wydobycia miedzi i srebra wraz z CIT-em sięga w Polsce około 70 procent. Przy takim poziomie opodatkowania wiele rachunków przestaje się spinać, a inwestorzy szukają bardziej przyjaznych jurysdykcji.  

Drugim hamulcem są wieloletnie procedury administracyjne, niezbędne do uruchomienia nowej kopalni.  

Trzecim czynnikiem jest cykliczność branży – w latach 2015–2019 nakłady na górnictwo na świecie spadały, bo ceny metali były niskie. Po pandemii sytuacja się odwróciła i właśnie wchodzimy w nowy cykl wzrostowy, w którym popyt ma znacznie przewyższyć podaż. 

Kanadyjczycy stawiają na Nową Sól 

Mimo barier, zagraniczny kapitał nadal patrzy na nasz kraj z dużym zainteresowaniem. Lumina Metals od kilkunastu lat rozwija projekty miedziowe i srebrowe na polskich złożach, a obecnie przygotowuje jedno z większych przedsięwzięć tego typu w okolicach Nowej Soli. Start budowy planowany jest za cztery do pięciu lat, co pokazuje, jak długi horyzont czasowy mają takie inwestycje.  

Pandoff podkreśla, że Polska wyróżnia się na tle Europy stabilnością prawną oraz rozwiniętą infrastrukturą przemysłową. Dodatkowym atutem jest tradycja górnicza i społeczna akceptacja dla tej gałęzi gospodarki. W wielu zachodnich krajach to właśnie protesty mieszkańców blokują nowe odkrywki. Zdaniem szefa Luminy, jeśli udałoby się złagodzić system fiskalny, Polska mogłaby liczyć na napływ miliardów złotych w nowe kopalnie i zakłady przeróbcze. 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 0 / 5. 0

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę