ZUS na progu strajku. Załoga żąda 1,2 tys. zł podwyżki, zarząd oferuje 200 zł

Redakcja PEP Redakcja PEP
Logo 04.05.2026
Logo 3 min czytania

Sytuacja w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zaostrza się z dnia na dzień. Po wielomiesięcznych negocjacjach płacowych jeden z największych związków zawodowych działających w instytucji ogłosił, że szykuje się do rozpisania referendum strajkowego.  

Powodem jest fiasko rozmów z zarządem i propozycja podwyżki, którą pracownicy uznali za upokarzającą. 

Spór o pensje przybiera na sile 

Tlący się od dawna konflikt między załogą a kierownictwem wszedł w nową, znacznie ostrzejszą fazę. Według ustaleń RMF FM przedstawiciele pracowników postawili na stole jasne oczekiwania. Chcą wzrostu wynagrodzeń o 1200 zł brutto miesięcznie. Reakcja kierownictwa była dla strony społecznej szokiem, bo instytucja gotowa jest zaproponować jedynie 200 zł, a więc kwotę sześciokrotnie niższą.  

Taka odpowiedź wywołała wśród zatrudnionych poczucie lekceważenia i przelała czarę goryczy. Związkowcy podkreślają, że dotychczasowe rozmowy nie przyniosły żadnego realnego postępu. To właśnie ten impas stał się bezpośrednim impulsem do uruchomienia procedur protestacyjnych. 

Referendum ma przesądzić o losach akcji 

Związkowa Alternatywa zapowiedziała, że w ciągu najbliższych dwóch lub trzech tygodni rozpocznie formalne przygotowania do ogólnozakładowego głosowania. Pierwszym etapem będzie wystąpienie do zarządu o przekazanie danych kontaktowych wszystkich pracowników instytucji. Bez tego niemożliwe będzie przeprowadzenie wiążącego plebiscytu.  

Najpoważniejszą barierą pozostaje jednak frekwencja, ponieważ aby wynik miał moc wiążącą, w głosowaniu musi wziąć udział co najmniej połowa zatrudnionych. Poprzednia próba zakończyła się porażką organizatorów. Choć większość głosujących opowiedziała się za protestem, do urn poszło jedynie 42 procent załogi. Tym razem działacze chcą zrobić wszystko, by zmobilizować pracowników w całym kraju. 

Zarobki w tyle za średnią krajową 

Argumentacja strony społecznej oparta jest na konkretnych liczbach i twardych danych. Piotr Szumlewicz ze Związkowej Alternatywy wskazuje, że pensje w ZUS plasują się na samym dole stawki w całej administracji publicznej. Przeciętne wynagrodzenie w Zakładzie wynosi około 7 tys. zł brutto, tymczasem średnia krajowa przebiła już barierę 9 tys. zł.  

Związkowcy zwracają uwagę na dotkliwy paradoks – to właśnie urzędnicy ZUS zostali obarczeni obsługą największych programów socjalnych w państwie, takich jak 800 plus czy świadczenia wspierające. Mimo lawinowo rosnącej liczby obowiązków i odpowiedzialności, ich realne pensje tracą na wartości względem reszty rynku pracy.  

Działacze ostrzegają, że dalsze ignorowanie problemu może doprowadzić do odpływu doświadczonej kadry i paraliżu obsługi milionów ubezpieczonych. 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 0 / 5. 0

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę