Dane blisko 19 milionów Polaków w rękach cyberprzestępców. Co wiadomo o ataku na firmę MyDr? 

Redakcja PEP Redakcja PEP
Logo 13.08.2026
Logo 3 min czytania

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził podczas konferencji prasowej 12 sierpnia, że cyberatak na firmę MyDr doprowadził do wycieku danych blisko 19 milionów obywateli.  

Incydent obejmuje m.in. wrażliwe informacje medyczne i jest określany jako jeden z największych tego typu zdarzeń w historii kraju. Służby podjęły natychmiastowe działania, a systemy firmy zostały zablokowane i zabezpieczone. Wicepremier zaapelował jednocześnie do obywateli o sprawdzenie swoich danych oraz niezwłoczne zastrzeżenie numeru PESEL. 

Jak doszło do naruszenia bezpieczeństwa systemu MyDr? 

Firma MyDr dostarcza oprogramowanie wspierające pracę lekarzy, gabinetów i przychodni na terenie całego kraju. System służył do organizacji wizyt, wystawiania recept oraz zarządzania dokumentacją medyczną, a korzystało z niego ponad 12 tysięcy placówek.  

W ubiegły weekend służby cyberbezpieczeństwa wykryły nieautoryzowany dostęp do infrastruktury firmy, co uruchomiło procedury kryzysowe na szeroką skalę. W środę 12 sierpnia odbyło się pilne spotkanie Połączonego Centrum Cyberbezpieczeństwa z udziałem wicepremiera Gawkowskiego, po którym oficjalnie potwierdzono rozmiar incydentu. 

Jakie informacje mogły trafić w niepowołane ręce? 

Wyciek objął dane blisko 19 milionów Polaków, którzy w różnych okolicznościach korzystali z opieki medycznej za pośrednictwem systemu MyDr. Wśród potencjalnie narażonych informacji znajdują się numery PESEL, dane dotyczące recept, zapisywanych leków oraz terminy wizyt lekarskich.  

Minister Gawkowski zaznaczył jednak, że nie każdy numer PESEL da się bezpośrednio powiązać z konkretnymi danymi o receptach czy historii leczenia. Stopień narażenia poszczególnych osób jest różny i zależy od zakresu danych przetwarzanych przez daną placówkę. Oznacza to, że część osób mogła paść ofiarą wycieku jedynie podstawowych danych identyfikacyjnych, podczas gdy w przypadku innych naruszeniu uległy szczegółowe informacje o stanie zdrowia. 

Dlaczego po tym incydencie warto zastrzec numer PESEL? 

Minister cyfryzacji zaapelował do obywateli, których dane mogły znaleźć się wśród wycieku, o niezwłoczne zastrzeżenie numeru PESEL. Rząd uruchomił specjalną bazę „Bezpieczne dane”, w której każda osoba może zweryfikować, czy jej informacje zostały naruszone.  

Zastrzeżenie numeru PESEL stanowi skuteczną barierę przed próbami wyłudzenia kredytów, założenia fałszywych kont bankowych czy dokonania innych oszustw z wykorzystaniem skradzionych danych. Wszystkie służby postawiono w stan gotowości, aby wspierać obywateli w zabezpieczaniu ich tożsamości. Warto pamiętać, że wyciekłe dane medyczne mogą posłużyć również do prób szantażu lub wyłudzania informacji metodami socjotechnicznymi. 

Kto stoi za atakiem i jakie podjęto dalsze kroki? 

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości prowadzi śledztwo we współpracy z prokuraturą, a poszukiwania sprawców zostały zintensyfikowane. Wicepremier Gawkowski wykluczył udział obcego państwa w tym incydencie. Według ustaleń służb nie ma podstaw, by wiązać atak z działaniami Rosji ani żadnego innego kraju.  

Wszystko wskazuje na działalność zorganizowanej grupy cyberprzestępczej, która obrała za cel infrastrukturę medyczną. Zainfekowana infrastruktura MyDr została zdjęta i zabezpieczona, a firma rozpoczęła proces informowania wszystkich placówek medycznych korzystających z jej oprogramowania. Obecnie systemy działają już w trybie bezpiecznym. 

 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 0 / 5. 0

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę