Islandia detronizuje Szwajcarię. Wyspa wulkanów stała się najkosztowniejszym zakątkiem Europy 

Redakcja PEP Redakcja PEP
Logo 17.08.2026
Logo 3 min czytania

Europejski ranking drożyzny ma nowego lidera. Islandia, kojarzona dotąd głównie z lodowcami, gejzerami i surowym klimatem, wyprzedziła Szwajcarię pod względem ogólnego poziomu cen.  

Według najnowszych danych opartych na statystykach Eurostatu oraz islandzkiego banku centralnego, życie na północnoatlantyckiej wyspie jest obecnie o około 3 proc. droższe niż w kraju Helwetów. To zmiana, która odbija się zarówno na portfelach mieszkańców, jak i na budżetach turystów planujących wizytę na wyspie.  

Przez lata to właśnie Szwajcaria niezmiennie zajmowała pierwszą pozycję w europejskich zestawieniach cenowych, teraz musi ustąpić miejsca małemu wyspiarskiemu państwu na północy. 

Jak bardzo ceny na Islandii przewyższają europejską średnią? 

Skala różnic cenowych robi wrażenie, gdy porówna się Islandię ze średnią dla 27 państw Unii Europejskiej. Według danych przytaczanych przez islandzki związek zawodowy Viska, ceny na wyspie przewyższają unijną średnią aż o 84 proc. W dłuższym horyzoncie czasowym różnica ta oscylowała wokół 42 proc., co i tak plasowało Islandię wśród najdroższych państw kontynentu.  

Szczególnie dotkliwe dla portfela okazują się codzienne zakupy spożywcze. Żywność kosztuje tam znacznie więcej niż w pozostałych krajach nordyckich, a w przypadku mięsa różnica sięga około 71 proc.  

Droższe niż u nordyckich sąsiadów pozostają także samochody, usługi czy nieruchomości, co sprawia, że praktycznie każdy aspekt codziennego funkcjonowania wiąże się z wyższymi wydatkami niż gdziekolwiek indziej na kontynencie europejskim. 

Dlaczego życie na wyspie jest tak drogie? 

Za wysokim poziomem cen stoją przede wszystkim czynniki strukturalne wynikające z geografii i wielkości rynku. Islandia to niewielki, odizolowany kraj na Oceanie Atlantyckim, który w dużej mierze polega na imporcie. Koszty transportu morskiego i lotniczego bezpośrednio przekładają się na ceny w sklepach, punktach usługowych i stacjach benzynowych.  

Ograniczona liczba podmiotów gospodarczych w niektórych branżach zmniejsza konkurencję, co hamuje naturalną presję na obniżanie cen.  

Choć Islandczycy zarabiają relatywnie dużo na tle Europy, ich siła nabywcza niekoniecznie jest proporcjonalna do wysokości pensji. Jak wskazuje Viska, różnica w cenach między Islandią a pozostałymi krajami nordyckimi jest znacznie większa niż analogiczna różnica w wynagrodzeniach, co oznacza, że realna wartość zarobków systematycznie maleje w miarę dalszego wzrostu cen. 

Jak turystyka napędza wzrost kosztów życia na Islandii? 

Istotną rolę w napędzaniu drożyzny odgrywa boom turystyczny, który po pandemii ponownie nabrał rozpędu. Gwałtownie rosnąca liczba odwiedzających generuje zwiększony popyt na noclegi, gastronomię i usługi transportowe, co przy ograniczonej lokalnej podaży podbija ceny. Branża turystyczna potrzebuje coraz większej liczby pracowników, a presja na wzrost wynagrodzeń w sektorze usług sprawia, że przedsiębiorcy część rosnących kosztów przerzucają na odbiorców końcowych.  

Skutki turystycznego boomu widać również wyraźnie na rynku nieruchomości. Właściciele mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach chętniej wynajmują je krótkoterminowo turystom, ponieważ uzyskują z tego wyższe przychody niż ze sprzedaży czy najmu długoterminowego. W efekcie mieszkańcy konkurują z przyjezdnymi o ograniczoną pulę lokali, co dodatkowo winduje stawki i pogłębia problemy z dostępnością mieszkań dla lokalnej społeczności. 

Terminal płatniczy za 0zł przez rok

Zamowterminal - Poradniki

Skontaktujemy się z Tobą w 3 minuty
między 8:00 a 16:00 w dni robocze

Klikając w przycisk „Zamów rozmowę” oświadczam, że zapoznałem się z polityką prywatności i informacją o Administratorze danych

Zadzwoń:

17 859 69 49

Oceń tekst

Średnia ocena: 0 / 5. 0

Oceń arytkuł jako pierwszy!

Chcę porozmawiać z Doradcą

Chcę porozmawiać z Doradcą - Modal

Chcę poznać ofertę

Chcę poznać ofertę